Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VEGE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VEGE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 marca 2016

Rafaello z kaszy jaglanej. Bez cukru i glutenu.




To ciasto, które nie dość że smakuje niebiańsko, to w dodatku nie musicie się zbytnio przejmować, że pójdzie w boczki. ;) Cukier zastąpił tu ksylitol, kasza jaglana to jak wiadomo samo zdrowie.
Ale oczywiście nie mam na myśli pochłonięcia całej foremki, choć pewnie będzie się ciężko powstrzymać. :)





Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej (200g.)
3 szklanki mleka (zwykłego lub roślinnego, np. sojowe lub migdałowe)
1/2 puszki mleka kokosowego
1 szklanka wody
8 łyżek ksylitolu (można zastąpić cukrem)
200 g. wiórków kokosowych
1 łyżeczka estraktu waniliowego (lub 1 opakowanie cukru waniliowego)

tłuszcz do nasmarowania (np. roztopiony olej kokosowy) i mielone migdały lub wiórki kokosowe do oprószenia formy


Wykonanie:

Kaszę wsyp do miski i zalej zimną wodą.  Po 30 min. odlej wodę i zalej nową. 
Pozostaw na kolejne 30 min. Wylej wodę i przesyp kaszę do garnka.

Zalej kaszę 2 szklankami mleka i 1 szklanką wody. Gotuj 20 minut na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż kasza będzie bardzo miękka.

Dodaj 3/4 opakowania wiórków kokosowych (resztę zostaw do obsypania ciasta), 1/2 puszki mleka kokosowego i 1 szklankę mleka zwykłego oraz ekstrakt waniliowy i ksylitol.
Gotuj jeszcze 15 minut. aż kasza wchłonie całe mleko.

Całość zmiksuj blenderem na gładką masę. Przelej do nasmarowanej tłuszczem i obsypanej wiórkami kokosowymi lub mielonymi migdałami foremki. 
Wygładź wierzch  ciasta za pomocą łyżki i posyp wiórkami kokosowymi. 
Wstaw do lodówki i chłódź co najmniej 2 godziny (a najlepiej całą noc).












Inspiracja przepisem pochodzi z bloga Dwoje na Kuchence.


 photo SSFS_Clip_Art_Pack_Laurels_Free14w_zpsdcb7b002.png

piątek, 18 kwietnia 2014

Pasztet vege z białej fasoli




Muszę się Wam przyznać, że to mój pierwszy vege pasztet. I nie spodziewałam się, że będzie tak dobry!
A nie, przepraszam! Moja siostrzenica zapytana czy jest dobry powiedziała: Nie! Jest boooski. :)
Myślę więc, że jest to najlepsza rekomendacja, bo to mała wybredna istota i naprawdę ciężko ją zadowolić byle czym :) Polecam zatem wypróbować, nawet takim mięsożercom jak ja.
Przepis pochodzi z bloga Jadłonomia, który jest istną skarbnicą pomysłów kuchni wegetariańskiej.




Składniki :

2 szklanki (500 g.) drobnej białej fasoli, namoczonej na noc
2 duże cebule, pokrojone w piórka
1 duże jabłko, obrane i pokrojone w kostkę
2 łyżeczki majeranku
1 łyżeczka tymianku
3 ząbki czosnku
łyżeczka musztardy
100 ml. oleju ( trochę więcej niż 1/3 szkl. ) oraz sporo do smażenia
5 czubatych łyżek mielonych płatków owsianych (użyłam młynka do kawy)
sól i pieprz


Wykonanie:

Namoczoną fasolę odcedź, opłucz i ugotuj w nieosolonej wodzie do miękkości (ok. 1,2-1,5 h).
Po ugotowaniu odcedź na durszlaku i przełóż z powrotem do garnka, pozwól jej ostygnąć.

W między czasie na patelni na małym ogniu podsmaż cebulę i jabłka - powinny się lekko rozpadać.

Do garnka z fasolą dodaj: majeranek, tymianek, czosnek, musztardę, olej oraz cebule z jabłkiem.
Zmiksuj dokładnie do uzyskania gładkiej masy za pomocą blendera.

Następnie dopraw do smaku solą i pieprzem. Dosyp zmielone płatki owsiane i dokładnie wymieszaj.

Rozgrzej piekarnik do 180 C stopni. Formę keksową wyłóż papierem do pieczenia. Przełóż masę do formy i wyrównaj wierzch. Piecz przez 45-50 minut.
Po upieczeniu wyjmij pasztet z piekarnika, przestudź i w foremce wstaw do lodówki na co najmniej 2-3 godziny.
Doskonale smakuje z ćwikłą, musztardą, świeżymi warzywami lub sosem tatarskim.